
Trzy dni grzbietem, granica przekroczona cztery razy, dziesięć schronisk po drodze. Ze Szklarskiej Poręby przez czeską stronę na Śnieżkę i w dół do Karpacza.
Wykres z waszego GPX-a, co 100 metrów. Wysokości szlaku sprawdzone względem modelu terenu Copernicus — zgadzają się w granicach ±10 m. Kropki obiektów mają własną wysokość z OpenStreetMap, więc te stojące w bok od szlaku (Patejdlova, Kaskada Joanna) leżą powyżej krzywej. Najedź kursorem, żeby odczytać kilometr i wysokość.
+712 m podejścia, marsz 4 h 15 min. Krótko, ale startujecie po 16:30, więc ostatnią godzinę idziecie w czołówkach — to jest dzień pod presją zegara, nie nóg.
+863 / −1000 m, marsz 9 h. Zjazd do Szpindlerowego Młyna i mordercze 671 m z powrotem na płaskowyż. Główny dzień wyprawy.
+424 / −1086 m, marsz 5 h 40 min. Śnieżka rano, potem już tylko w dół. Najspokojniejszy dzień.
Szklarska Poręba Górna → Schronisko Szrenica, szlak żółty
4 h 15 min marszu, wyjście 16:35, 25 minut postoju Pod Łabskim — na Szrenicy jesteście ok. 21:15. Zachód słońca 20:09 (na grzbiecie, z 1362 m, realnie ok. 20:18), zmierzch cywilny kończy się 20:54. Ostatnie 40 minut idziecie po ciemku, powyżej granicy lasu. Czołówka na głowie, nie w plecaku.
Najwcześniejszy pociąg spełniający warunek „nie przed 13:00”. Bez przesiadek, 3 h 19 min. Bilety kupcie wcześniej — w wakacyjne popołudnie ten skład potrafi być zapchany.
Ostatnia okazja na uzupełnienie wody i jedzenia w sklepie. Nie przeciągajcie — każde 15 minut tutaj to 15 minut marszu po ciemku na końcu dnia.
Szlak najpierw schodzi do 637 m w stronę Kamiennej, dopiero potem zaczyna się właściwe podejście. Nie zdziwcie się pierwszym kilometrem w dół.
Leży dokładnie na trasie, 11 m od szlaku. Pierwsze piwo wyprawy — i ostatnie miejsce z dachem przed Szrenicą. Ten odcinek to 6,6 km i +521 m, czyli równe 3 godziny marszu. Postój najwyżej 25 minut: zostało 2,9 km i 194 m w górę, a to jeszcze 1 h 15 min.
To jest wasz punkt odwrotu. Jeśli o 19:35 grupa jest rozłożona albo pogoda siada — tu są łóżka i tu się zatrzymujecie. Na Szrenicę wchodzicie rano, piątek rośnie wtedy o 2,9 km.
Wychodzicie ponad górną granicę lasu — już po zachodzie słońca, w czołówkach. Od tego miejsca robi się wietrznie i wyraźnie chłodniej niż w dolinie. Kurtki zakładacie przed przełęczą, nie na niej.
Meta. Uprzedźcie schronisko telefonicznie, że wchodzicie ok. 21:15 — kuchnie zamykają wcześnie i kolacji dla ośmiu osób o tej porze nikt wam z marszu nie zrobi. To trzeba dogadać przed wyjazdem, nie z Mokrej Przełęczy.
Labská bouda → Špindlerův Mlýn → Luční bouda → Mały Staw
Pięć schronisk po drodze. Przy wyjściu o 07:30 dwa z nich was nie obsłużą: do Labskiej przychodzicie 50 minut przed otwarciem restauracji, do Luční 25 minut po zamknięciu bufetu. I nie da się mieć obu naraz — Labská otwiera o 10:00, więc trzeba by wyjść ze Szrenicy dopiero o 08:20, a wtedy Luční wypada po 18:00. Wybór jest taki: albo Labská jako postój na wodospad i walka o Luční, albo odwrotnie. Godziny w osi zawierają postoje — luzu jest ok. 2,5 h na cały dzień.
Śniadanie o 07:00. Dziś każda godzina pracuje na to, żeby zdążyć do Luční przed zamknięciem bufetu.
Najlepszy widok całej wyprawy i jest za darmo — leżą praktycznie na trasie. Dwa polodowcowe kotły z pionowymi ścianami, 150 m w dół.
Betonowy kloc z lat 70., widoczny z pół Karkonoszy. 200 m dalej Labský vodopád — źródłowy wodospad Łaby, prosto przy szlaku. Kawałek w bok (+1,8 km w dwie strony) Pančavský vodopád, najwyższy wodospad Czech, 148 m.
Przy wyjściu o 07:30 jesteście tu o 09:10, czyli 50 minut przed otwarciem. Labská nie publikuje godzin; restauracja ma ruszać ok. 10:00 i nie udało się tego potwierdzić. Wcześniejsze wyjście tego nie naprawia — tylko przyjdziecie tu jeszcze wcześniej. Czekanie 50 minut kosztuje was Luční, więc realnie jest to postój na wodospad, nie na piwo. Zadzwońcie przed wyjazdem: +420 733 740 885.
Stoi 11 m od szlaku, nie da się jej minąć. Dalej zaczyna się długi zjazd 551 m w dół do Szpindlerowego Młyna.
33 m od szlaku. Kilometr dalej, 180 m w bok, stoi jeszcze Patejdlova bouda — jeśli chcecie komplet, to szósty przystanek tego dnia.
Najniższy punkt dnia i jedyne miasto na trasie. Obiad, bankomat, sklep, prawdziwa toaleta. Wyjście najpóźniej 14:05 — dalej czeka 6,6 km i 671 m w górę, czyli 3 h 20 min ciągłego podejścia doliną Białej Łaby.
Mniej więcej w połowie tego podejścia (ok. km 26) trasa przechodzi tuż obok Boudy u Bílého Labe — to jedyne miejsce z dachem na całym odcinku i wymaga potwierdzenia na mapie przed wyjazdem. Jeśli jest czynna, macie tam wodę i punkt odwrotu; jeśli nie, planujcie ten odcinek jako 6,6 km bez niczego.
Największe schronisko w Karkonoszach. Bufet czynny 10:00–17:00 — przy tym tempie wchodzicie 25 minut po zamknięciu. Zakładajcie, że będzie zamknięty. Żeby zdążyć, trzeba wyjść ze Szrenicy o 06:30 (Luční ok. 16:25) albo skasować postoje w Martinovej i Medvědí — to odzyskuje 45 minut. Trzecia opcja: zarezerwować stolik w restauracji, bo dla osób z zewnątrz wpuszczają tylko po rezerwacji.
600 metrów przed Samotnią, 23 m od szlaku. Ostatnie piwo dnia — i tu akurat nie ma pośpiechu, bo do celu zostaje kwadrans.
Najładniej położone schronisko w polskich Karkonoszach, nad Małym Stawem, pod ścianą kotła. Kolacja i nogi w górę.
Dwa warianty zejścia — decyzja przy Domu Śląskim
Dziś nie ma presji czasowej — pociągi z Karpacza jeżdżą co godzinę do 20:14.
Mijacie górną stację kolei na Kopę (dawny „Zbyszek”). Zapamiętajcie ją: to wasza awaryjna droga w dół do Karpacza, gdyby pogoda albo kolana odmówiły. Godziny kursowania trzeba sprawdzić przed wyjazdem — bez tego to nie jest droga ucieczki, tylko nadzieja.
Przełęcz pod Śnieżką, 12 m od szlaku. Dom Śląski wypada przed szczytem — wchodząc od strony Samotni nie da się inaczej, więc jecie tutaj. Stąd na Śnieżkę są 1,1 km i 205 m w górę, czyli 45 minut.
Plecaki bierzecie na górę. Zostawić je tu można wyłącznie wtedy, gdy przy tym stole zapadła już decyzja o wariancie skróconym — bo tylko on wraca pod Śnieżkę. Grań na wschód schodzi w przeciwną stronę i plecaki zostałyby 11 km za wami, po drugiej stronie szczytu. Depozytu tu nie ma, a nawet w wariancie skróconym leżałyby bez opieki 1,5 godziny.
Najwyższy punkt wyprawy, granica państwowa biegnie przez szczyt. Kaplica św. Wawrzyńca i „talerze” czeskiego obserwatorium. Przy dobrej widoczności widać stąd całą waszą trasę z dwóch poprzednich dni. 20 minut na szczycie — obie rozpiski zejścia liczą się od 11:15.
9,8 km ze szczytu · 3 h 30 min marszu + piwo
Obří hřeben — dzika, pusta grań po czeskiej stronie, potem zejście Sowią Doliną. Zdecydowanie ładniejsze i o wiele mniej ludzi. Realnie łapiecie pociąg 16:02; 15:04 tylko wtedy, gdy odpuścicie Jelenkę i nic się nie posypie.
~7 km ze szczytu · ~2 h 50 min
Godzinę krócej i z opcją zjazdu koleją z Kopy — wtedy na dolnej stacji jesteście ok. 12:40 i zostaje dojście do dworca. Bierzcie to, jeśli pada, wieje, ktoś ma dość albo chcecie wcześniejszy pociąg. Pieszo łapiecie 15:04, koleją spokojnie 13:58.
Decyzja zapada przy Domu Śląskim około 10:00, przed wejściem na szczyt — a nie na Śnieżce. Bo od niej zależy też, czy plecaki idą z wami na górę, czy zostają na stole. Kryteria: widoczność na grani, siła wiatru, stan najsłabszej osoby w grupie i który pociąg chcecie złapać (skrót daje 15:04, grań realnie 16:02). Grań na wschód jest piękna, ale całkowicie odsłonięta i długo nie ma z niej zejścia.
Rozkłady sprawdzone na konkretne daty wyjazdu, nie „na dziś”.
| Odjazd | Przyjazd | Czas | Przewoźnik | Uwaga |
|---|---|---|---|---|
| 13:01 | 16:20 | 3 h 19 | KD, bezpośredni | Najwięcej światła dziennego — rekomendowany |
| 14:00 | 16:44 | 2 h 44 | IC, bezpośredni | Godzinę później, a na miejscu tylko 24 min później. Miejscówki dla ósemki. Ale mniej światła |
| 15:10 | 18:25 | 3 h 15 | KD, bezpośredni | Odpada — dojście grubo po ciemku |
| 17:25 | 20:15 | 2 h 50 | KD, bezpośredni | Nierealne |
| Odjazd | Przyjazd | Czas | Przesiadka | Uwaga |
|---|---|---|---|---|
| 13:05 | 15:38 | 2 h 33 | Jelenia Góra | Ze zjazdem koleją z Kopy, ale ciasno — dolna stacja ok. 12:40 |
| 13:58 | 16:18 | 2 h 20 | Jelenia Góra | Tylko ze zjazdem koleją z Kopy |
| 15:04 | 17:53 | 2 h 49 | Jelenia Góra | Realny przy wariancie skróconym pieszo (14:05 na dworcu) |
| 16:02 | 18:14 | 2 h 12 | Jelenia Góra (KD→IC) | Najszybszy — jedyny, który łapiecie obiema wersjami zejścia |
| 17:11 | 19:58 | 2 h 47 | Jelenia Góra | Zapas, gdyby zejście się przeciągnęło |
| 18:10 | 20:35 | 2 h 25 | Jelenia Góra | |
| 19:05 | 21:43 | 2 h 38 | Jelenia Góra | |
| 20:14 | 22:48 | 2 h 34 | Jelenia Góra | Ostatni |
Wariant granią jest na dworcu ok. 15:10 — z zapasem łapie 16:02 i tylko jego. Wariant skrócony pieszo jest o 14:05 i daje 15:04; ze zjazdem koleją z Kopy — 13:58. Sprawdźcie rozkład ponownie na kilka dni przed — w wakacje trafiają się zmiany i zastępcza komunikacja autobusowa.
Na dwa tygodnie do przodu żadna prognoza godzinowa nie ma wartości — nie ma sensu planować wokół niej. Pogodę sprawdzacie realnie 2–3 dni przed wyjazdem, a ostrzeżenia IMGW rano w dniu wyjścia.
| Kiedy | Problem | Wyjście |
|---|---|---|
| CZW | Burza przy wyjściu z pociągu | Nie przeczekiwać — przy dojściu o 21:15 nie ma na to zapasu. Nocleg Pod Łabskim Szczytem (km 6,6) zamiast Szrenicy. Kolej na Szrenicę nie pomoże, ostatni wyjazd w górę o 15:30 |
| CZW | Grupa nie wyrabia tempa | Punkt decyzyjny: 19:35 Pod Łabskim Szczytem. Jeśli jesteście tam później niż 20:00, zostajecie na noc — dalej idzie się po ciemku ponad lasem |
| PT | Zła pogoda na grzbiecie rano | Zejść od razu do Szpindlerowego Młyna dołem i podejść do Luční doliną — mniej ekspozycji |
| PT | Duża obsuwa | Skasować postoje w Martinovej i Medvědí — to jest 45 minut do odzyskania przed podejściem do Luční |
| PT | Ktoś nie daje rady | Ze Szpindlerowego Młyna da się wyjechać autobusem, ale nie ma stamtąd bezpośredniego połączenia do Karpacza — to przesiadki przez Vrchlabí i pół dnia. Sprawdźcie trasę zawczasu, zanim na tym oprzecie plan |
| SOB | Wichura / zamknięta Śnieżka | Odpuścić szczyt, zejść z Domu Śląskiego przez Kopę. Śnieżka bywa nie do wejścia przy silnym wietrze |
| SOB | Zmęczenie, kolana | Kolej na Kopę (dawny „Zbyszek”) do Karpacza — górna stacja jest na waszej trasie (km 35,0). Godziny kursowania do potwierdzenia przed wyjazdem |
Odległości policzone z waszego GPX-a do rzeczywistych współrzędnych obiektów z OpenStreetMap. „Koszt” to nadłożona droga w dwie strony.
| Dzień | km | Obiekt | Koszt | Czy warto |
|---|---|---|---|---|
| PT | 12,6 | Śnieżne Kotły | na trasie | Bezwzględnie. Najlepszy widok wyprawy, nic nie kosztuje |
| PT | 14,2 | Labský vodopád | na trasie | Źródłowy wodospad Łaby, 200 m za Labską boudą |
| PT | 13,9 | Pančavský vodopád | +1,8 km | Najwyższy wodospad Czech (148 m). Tylko przy wcześniejszym wyjściu ze Szrenicy — inaczej nie ma na to czasu |
| PT | 12,3 | Łabski Szczyt / Violík (1472 m) | +1,5 km | Ładna panorama, ale Kotły dają więcej za darmo |
| PT | 14,9 | Wielki Szyszak / Vysoké kolo (1509 m) | +1,3 km | Najwyższy szczyt polskich Karkonoszy po Śnieżce (w całym paśmie czwarty). Tylko przy zapasie czasu |
| PT | 28,6 | Luční hora (1555 m) | +1,4 km | Nie w piątek. Po 25 km i podejściu ze Szpindla nikt tego nie chce |
| PT | 32,7 | Wielki Staw | +0,6 km | Tuż przed Samotnią, drugi kocioł polodowcowy. Tanio i pięknie |
| SOB | 35,0 | Kopa (1377 m) | +0,5 km | Górna stacja kolei (1361 m) jest na trasie, sam wierzchołek 16 m wyżej i pół kilometra w bok. Dobra panorama Kotła Łomniczki |
| SOB | 42,1 | Skalny Stół / Tabule (1284 m) | +1,3 km | Tylko wariant granią. Fajne skałki, mało ludzi |
| SOB | 46,2 | Świątynia Wang | +5,1 km | Norweski kościół z XII w. przeniesiony do Karpacza. Za daleko pieszo — chyba że autobusem po zejściu |
| CZW | 2,7 | Wodospad Kamieńczyka | +4,2 km | Nie w czwartek. Zapomnijcie — nie macie na to światła dziennego |
Czasy w rozpisce liczyłem dla ośmioosobowej grupy z bagażem: 3,6 km/h na płaskim, 450 m/h podejścia, plus kara za strome zejścia. To jest tempo realne, nie sportowe. Grupa idzie z prędkością najwolniejszej osoby, a osiem osób zatrzymuje się częściej niż dwie — doliczcie sobie 10 minut postoju na każdą pełną godzinę marszu.
Zdjęcia z Wikimedia Commons — wolne licencje, autorzy podpisani w stopce.